Mickiewicz był ćpunem.

„Godzina 2:04. Nie mogę zasnąć. Zbyt dużo kofeiny, cioci amfy i nikotyny. Wszystkie moje uzależnienia widać w mojej poezji. Wiersze przesycone hektolitrami łez, godzinami nieprzespanych nocy i białym dymem Marlboro. 

Idę spać. Tylko jeszcze wezmę te prochy na piękne sny i się kładę.

12:56 i tak wcześnie jak na mnie. Pulsujący ból głowy sprawia, że nie mogę wstać. Już nie wiem czy to kac, migrena czy ten niezdrowy styl życia. Okej, podniosę się. Pierwsza kawa. Już lepiej. Jeszcze tylko znajdę ją… Jedna kreska, jedna strofa. Kocham ją. Jestem uzależniona. Biały proszek brudzi moje czarne najki. Pomysły mi się kończą. Chyba czas iść na miasto i zapomnieć. W końcu temat leży na ulicy. Mój w tym klubie obok Mariackiej.”

Historia z życia wzięta. Tylko nie z mojego. Tak wyobrażam sobie warsztat pracy wszystkich poetów. Dlaczego? Kto normalny bez środków chemicznych mógłby tak tworzyć? Kiedyś mówiło się, że poeci brali magiczne zioła. W sumie nie powinniśmy się bulwersować, bo pomimo tego, że nie musimy pisać pawim piórem na pergaminie, wena nie przychodzi od tak sobie. Czasem trzeba pomóc jej do nas dotrzeć. I to w poezji jest niezmienne.

Kocham czytać wiersze. Uwielbiam je analizować i zagłębiać się w ich drugie dno. Metafory, oksymorony i inne środki stylistyczne jak nie z tej ziemi. Oddanie swych najskrytszych uczuć w trzech strofach. 

Dlatego też w mojej playliście króluje polski rap. Nie taki gdzie co drugie słowo to kurwa, pojebani i inne piękne słowa. Wybieram głównie artystów, którzy wiedzą co chcą przekazać i bez używania miliona wulgaryzmów umieją stworzyć arcydzieło. Najlepszy z nich to O.S.T.R., który rapem zajmuje się już od końca lat 90′. Polecam jego najnowszy album „Życie po śmierci”, ale i inne z lat wcześniejszych (jest ich aż 14!). 

Nie będę was namawiać do czytania wierszy, bo to nie moja rola. Jednak dzięki nim możecie zrozumieć historię Polski, poznać obyczaje z tamtych dawnych lat i poszerzyć swoje horyzonty. Wiersze to nie tylko miłość, każdy ma swój unikalny ukryty sens. Jeśli chcesz jakiś poznać, nie musisz sięgać po tomik wierszy. Wystarczy włączyć YouTube i w przeglądarkę wpisać „Taco Hemingway – Wszystko jedno”.

Reklamy
Mickiewicz był ćpunem.

3 uwagi do wpisu “Mickiewicz był ćpunem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s